Zadając sobie pytanie „Wolisz być piękna, czy mądra” 🤔podświadomie wybierałam inteligencję, odwagę, męstwo, zamiast piękna, które było dla mnie synonimem słabości, uległości, statyczności.
Zaczęłam definiować się, jako mądrą kobietę, rezygnując przy tym z pielęgnowania w sobie piękna🥀.
Nie chciałam być „piękna”. Chciałam być „mądra”.
Zaczęłam patrzeć na swój wygląd, atrakcyjność, jako na przeszkodę do osiągnięcia zawodowych celów. Bałam się, że mężczyźni, których spotkam w świece biznesu, nie będą traktować mnie poważnie.
Na spotkaniu z wieloma nowymi osobami, kobietami i mężczyznami, w stosunku do mężczyzn czułam, że ryzykuję moją pozycję, że nie potraktują mnie poważnie. Wiedziałam, że wybieram, coś kosztem czegoś. Albo ja, interesująca się programowaniem , założeniem własnej firmy 👩💼, albo ja – lubiąca oglądać komedie romantyczne, kolor różowy, długo wybierająca danie z menu 🧜♀️.
Wypierałam kobietę jaką mam w sobie… myślałam, że muszę wybierać.
Pomogły mi przykłady kobiet, które mają i jedno i drugie jednocześnie.
filmowe i autentyczne:
Sandra Bullock, jako Erin Brockovich i w filmie Big Mike,
Kamila Rowinska – Rowinska Business Coaching, autorka książek, która w sposób naturalny łączy te dwie rzeczywistości
także Mulan – ta z bajek Disneya.
Patrzę na nie i widzę, że są akceptowane i kochane przez innych, takie jakie są.
Patrzę na ich partnerów i uspokajam się, że tacy, którzy szukają „pięknej i mądrej” kobiety są.
i piękna i mądra. Taką siebie chcę akceptować.