Jak przeżyć smutek – radzenie sobie z emocjami

W ostatnią niedzielę nie mogłam się zebrać do pracy. Przez godzinę próbowałam podłączyć formularz z newslettera do strony internetowej ze szkoleniem, aby ją dokończyć i móc na szkolenie zapraszać.

Nie szło 🛑

Zaczęłam robić karuzelę o filmach pokazujących emocje, które polecam.

Nie szło 🛑.

Coraz bardziej sfrustrowana zrobiłam sobie przerwę i odpaliłam podcast.

Nie szło 🛑. Nie mogłam się skupić.

Pomyślałam – coś jest nie tak. Czuję, że chodzi o emocje. Jakichś nieprzyjemnych emocji nie chcę do siebie dopuścić. Odpuściłam. Zdecydowałam się położyć na ziemi – co robię, gdy coś we mnie siedzi – i puścić piosenkę, która chodziła mi po głowie 🎼

.Zauważyłam, że często właśnie ta piosenka, którą mam w głowie łączy się z emocją, którą potrzebuję wyrazić 🌿. Posłuchałam Sanah, Dawida Podsiadło, Bon Iver, Rudimental, Emeli Sande. Na falach muzyki przypłynęły do mnie powody, które wywołały smutek:

1. Poczucie, że zawodzę przez ilość niedokończonych rzeczy: niefinansowana ściana, czy niedokończona strona internetowa

2. Porównywanie się do innych w kwestii ewentualnych zleceń marketingowych.

3. Obawy przed jutrzejszą rozmową.

Z NIEŚWIADOMOŚCI powody smutku na falach muzyki przeszły do ŚWIADOMOŚCI, dzięki czemu zyskałam nad nimi kontrolę ➡️ jak matka, której zniknęło dziecko z oczu na placyku, teraz już je znalazła przewrócone i płaczące i może się nim odpowiednio zaopiekować 🤗

Przytuliłam, zapytałam co się stało, wysłuchałam, zaopiekowałam i znów moje „dziecko” może wracać do zabawy 😉.

Wniosek? Przeżywanie smutku, zawodu, nieprzyjemnych emocji nie powoduje z zasady jeszcze gorszego samopoczucia.

▶️ WPROST PRZECIWNIE ◀️

Po przeżyciu ich wtedy kiedy się pojawią i z taką uwagą, jakich potrzebują przychodzi SPOKÓJ.