Jakbym wiedziała, że za rok coś, z czego dziś mogę korzystać do woli się skończy, wykorzystałabym to na 110%.
Piłam kiedyś u znajomych pyszną herbatę z pokrzywą i porzeczką, dowiedziałam się gdzie kupili – w Biedronce i uznałam, że chętnie ją sobie będę kupować. Gdy przyszło co do czego, mój wybór przy półce z herbatami w sklepie padał na co innego. A posmak i zapach herbaty w mojej pamięci słabł.
Ostatnio miałam na nią ochotę, zdeterminowana jak na ciucholandowej przecenie „wszystko po 3 zł” szukałam jej na półce → nie znalazłam – już jej nie produkują.
Jakbym wiedziała, że przestaną ją produkować, piłabym ją uroczyście – w każdą niedzielę – do śniadania.
A tak… pozostało mi tylko wspomnienie.
Są rzeczy, które się skończą, o których nie myślimy, że będzie nam ich brakowało, jednak gdy tak się stanie, będzie.
Doceńmy je dziś.
Twoja ulubiona kawiarnia, warzywniak, lody waniliowe z sosem malinowym, lekarz, Pan Mariusz w recepcji, …
Doceńmy ich za to, że są i że dziś możemy się nimi cieszyć <3
Powiedzmy, odwiedźmy, kupmy, spędźmy czas.
Szczególnie w tym trudnym dla nas czasie.