Co jeśli nie przeczytam żadnej książki?

You are currently viewing Co jeśli nie przeczytam żadnej książki?

Co roku wyznaczamy sobie tzw. postanowienia noworoczne. Często jednym z nich jest wyznaczenie ilości książek, jakie chcemy przeczytać w rozpoczynającym się roku.

„co najmniej 12 – żeby nie było wstydu, że czytam mniej, niż jedną miesięcznie”

„Niektórzy nie przeczytali żadnej książki od czasów szkolnych!”

– zdarza się słyszeć takie stwierdzenia.

Nasuwa mi się pytanie:

Czy po przeczytaniu ponad 15 książek rocznie, będę wartościowszą osobą?

Nie.

Będę czuła się bardziej wartościowa, jeśli bardziej zadbam o siebie, o swój rozwój, o moje wnętrze, o innych.

Jak mogę to osiągnąć?… Na przykład czytając książki, które mi w tym pomogą.

Czytanie książek jest środkiem, nie celem.

Ważne jest: po co czytam daną książkę, a nie fakt, że ją przeczytam.

Co może dać mi czytanie książek?

🤤 rozluźnienie

🤓 wiedzę

🤗 pomoc w zrozumieniu drugiego człowieka

Wyznaczając sobie za cel przeczytanie iluś sztuk książek, robię to po to, aby ćwiczyć konsekwencję w dążeniu do celu i aby mnie to motywowało, bo osiągnięte cele można świętować 🥳. Nie po to, aby przewertować jak największą ilość stron.

Gdy czytałam książki Reginy Brett ważne było dla mnie odczekanie dnia, kilku dni, po przeczytaniu jednego felietonu zanim zacznę następny – lubiłam z nim „pochodzić”.

Lubię w książkach to, że są różne. Jedną lubię smakować, jak lody pistacjowe, a drugą przeczytać jednym tchem.

Każda ma mi coś dać.Po przeczytaniu kilkudziesięciu książek w moim życiu i wielu obserwacjom wysnułam wnioski, które dziś stosuję. Może Tobie też się przydadzą:

🔷 Jeśli książka jest „słaba” (nieinteresująca, ciężko się czyta, nie zgadzam się z autorem) nie zmuszam się do jej przeczytania, to, że ją zaczęłam, nie znaczy, że muszę ją skończyć, może za pół roku będzie inaczej. Jeśli już wiem, że nie – od razu ją sprzedaję lub oddaję

🔷 Zamiast zaznaczać ważne zdania w książce, aby móc do nich wrócić – założyłam sobie zeszyt na wpisywanie ciekawych informacji z książek. Dzięki temu, po przeczytaniu książki, te najciekawsze fragmenty mam pod ręką, a książkę bez obaw mogę pożyczyć, lub sprzedać. → Wypisuję tylko to, co jest dla mnie nowe – nie wypisuję oczywistych rzeczy, nawet, jeśli są pogrubionym drukiem.→ Zapisując biorę pod uwagę powód wypisania, dlaczego to dla mnie nowe, czy wcześniej myślałam inaczej, jeśli to cytat – co mnie w nim porusza?

🔷 Traktuję czytanie, jako odpoczynek, a nie obowiązek. Możesz wyznaczyć sobie konkretną porę dnia na czytanie: zapalenie specjalnej świeczki, zaparzenie herbaty z cytryną. Z dzieciństwa pamiętam, że moja Mama zawsze lubiła czytać ok. 19 w kuchni przy stole, z czarną herbatą pod ręką. → Czytanie najszybciej obniża poziom stresu, jeśli masz go szczególnie dużo, zaplanuj je co najmniej raz w tygodniu.

🔷 Czytam naprzemiennie kategorie książek: poradnik za poradnikiem zrobi ze mnie robota, kryminał za kryminałem dreszczowczynię (dobrze odmieniłam „dreszczowca” w f. żeńskiej?), a Nicolas Sparks, za Nicolasem Sparksem czekającą na miłość – niczym ze „Szkoły uczuć” – romantyczkę

.Nie chodzi o samo czytanie książek, chodzi o wyciąganie z nich tego czegoś, co pozytywnie wpłynie na moje życie: motywacji, empatii, rozrywki, pasji, rozwoju, zrozumienia. Nie czytam dla czytania.

Czytam dla Siebie.

Naszła Cię ochota na czytanie i nie wiesz od której książki zacząć? Odpowiedz sobie na pytanie: Jeśli za miesiąc miałabym wygłosić prezentację na temat „Co ostatnio przeczytałam?” – którą książką chciałabyś się móc pochwalić? – zacznij od tej 😉